SYMBOLIKA

LOGO SZKOŁY

SZTANDAR SZKOŁY PODSTAWOWEJ NR 23

HYMN SZKOŁY "NASZA SZKOŁA" - MUZYKA: ADAM KOWALSKI , SŁOWA:MARZENA SIKORA

1. Nasza szkoła naszym domem,
praca przyjaźń łącza nas
nauczyciel przyjacielem
z nami nawet w burzy czas

Ref : Szkoło ! Nasza Szkoło
Twoich bram będziemy strzec
pod żaglami Zaruskiego
on patronem naszym jest.

2. Żadne Wichry, czarne chmury
nie przesłonią celu nam. 
W szkole każdy z nas jest inny
ale tu nikt nie jest sam!

Ref : Szkoło ! Nasza Szkoło
Twoich bram będziemy strzec
pod żaglami Zaruskiego on patronem naszym jest.

NASZ PATRON - MARIUSZ ZAURSKI

Mariusz Zaruski urodził się 31 stycznia 1867 roku w majątku Dumanów, położonym na terenie zaboru rosyjskiego, w rodzinie o tradycjach patriotycznych. Jego ojciec – Seweryn i stryj Józef, byli uczestnikami powstania styczniowego. Dziadek brał udział w powstaniu listopadowym. Edukację rozpoczął w prywatnej szkole powszechnej w Mohylewie, gdzie dzięki wychowaniu wyniesionemu z domu oparł się rusyfikacji. Gimnazjum rosyjskie ukończył w Kamieńcu Podolskim.. Tam trafił pod opiekę stryja, z którym brał udział w działalności konspiracyjnej. W 1885 roku zdał maturę i wyjechał na studia matematyczno-fizyczne do Odessy.

Na morskich szlakach

To miasto położone nad Morzem Czarnym, wywarło ogromny wpływ na dalsze losy Zaruskiego. Codzienne obserwacje morza i udane próby utrwalenia go na płótnie, zachęciły go do wstąpienia do Szkoły Sztuk Pięknych. W czasie wakacji zaciągnął się jako załogant na statek płynący do Bombaju. Po powrocie z rejsu zapisał się też do odeskiej szkoły morskiej.

W Odessie działał w organizacji konspiracyjnej, która jako towarzystwo gimnastyczne prowadziła działania przeciwko Rosji. Zapewne na polecenie władz konspiracyjnych młody Zaruski zaciągnął się do carskiej armii. Służbę ukończył w stopniu chorążego rezerwy.

Carska policja wpadła na trop organizacji i jej członkowie trafili do aresztu. Pobyt w ciężkim więzieniu wyrobił w Zaruskim przyzwyczajenie do codziennej gimnastyki, któremu był wierny do końca życia. Za działalność konspiracyjną skazano go na 5 lat zesłania. Trafił do Archangielska, w którym działało polskie środowisko. Poznał tam Tadeusza Gałeckiego, znanego pod pseudonimem literackim Andrzej Strug, z którym późniejsze losy zetknęły go jeszcze parokrotnie.

Zaruski miał status zesłańca. Na wolnej stopie chciał podjąć pracę w porcie. U gubernatora miasta prosił o zezwolenie na udział w rejsach. Zgodę otrzymał na słowo honoru. W końcu wypłynął do Norwegii na statku przewożącym drewno i futra. W trakcie rejsu Zaruski uratował statek przed zatonięciem. Armator statku wysłał go później na naukę do szkoły morskiej, w której uzyskał tytuł szturmana żeglugi kabotażowej. Po ukończeniu nauki Zaruski został kapitanem statku „Nadieżda” i pływał po arktycznych morzach.

Doświadczenie zdobyte w czasie tych rejsów nauczyło młodego Zaruskiego szacunku do morza. W owym czasie powstały jego Sonety morskie.

Powrót z zesłania 

Okres archangielski dobiegł końca i zesłaniec powrócił do Odessy. Wziął ślub z Izabelą Kietlińską. Młode małżeństwo wraz z matką Izabelli i braćmi Mariusza podjęło decyzję o powrocie do kraju. Za namowami Struga Zaruscy zamieszkali w Krakowie. Zaruski zaangażował się w działalność społeczną i wznowił przerwane studia na Akademii Sztuk Pięknych. Był uczniem Juliana Fałata i Leona Wyczółkowskiego. Po ukończeniu studiów pracował jako malarz portrecista, próbował bez powodzenia zainteresować opinię swą poezją. Zniechęcony do sztuki rozpoczął pracę nad pisaniem podręcznika Współczesna żegluga morska. Ozdobiona ilustracjami Zaruskiego ksiązka wywarła wpływ na rozwój polskiego żeglarstwa. Dzięki niej nawiązał współpracę z autorami Wielkpowszechnej encyklopedii ilustrowanej i przygotował dla niej hasła o tematyce morskiej.

Na tatrzańskich szlakach

W 1904 roku ze względu na kłopoty zdrowotne Izabelli Zaruscy postanowili przenieść się do Zakopanego, gdyż wcześniej bywali w Tatrach i przynależeli do Towarzystwa Tatrzańskiego. Zamieszkali w willi „Krywań” przy ul. Ogrodowej (dziś. ul. Zaruskiego). Żona Zaruskiego prowadziła pensjonat, w którym gościli Józef i Bolesław Piłsudscy oraz Ignacy Daszyński.  
W Zakopanem Zaruski działał w towarzystwie „Sokół” i prowadził zajęcia na Uniwersytecie Latającym. Rozwijał wówczas swą pasję taterniczą. Uczestniczył w letnich i zimowych wyprawach górskich. Został wówczas autorem kilkunastu pionierskich letnich dróg na jedne z najtrudniejszych tatrzańskich szczytów.

Największe osiągnięcia ZaruskZaruski jako jeden z pierwszych, badał i opisał zjawisko lawin śnieżnych w Tatrach. Był gorącym orędownikiem powołania Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W działaniach wspierał go Mieczysław Karłowicz, który zginął pod lawiną 9 lutego 1909 roku. Akcja propagująca Pogotowie prowadzona była na łamach czasopisma „Zakopane”. Przez cały 1908 rok Zaruski publikował artykuły i apele o poparcie idei Pogotowia. Śmierć Karłowicza stała się bezpośrednim powodem utworzenia Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego. Powstało ono 29 października 1909 roku. We władzach znaleźli się: dr Kazimierz Dłuski, który pełnił funkcję prezesa. Zaruskiego mianowano Naczelnikiem Straży Ratunkowej. Jego zastępcą został przewodnik tatrzański Klemens „Klimek” Bachleda. Godłem TOPR został niebieski krzyż na białym polu. Zaruski opracował rotę ślubowania ratownika TOPR i założył Księgę ślubowań, gdzie jako pierwszy złożył podpis. Opracował regulamin służbowy i system porozumiewania się w górach (tatrzański telegraf wzrokowy).i odniósł w dziedzinie taternictwa zimowego - jako pierwszy zdobył ponad 20 szczytów, w 1904 roku pierwszy wszedł na Giewont, Kopę Magury, Liliowe, Pośrednią i Skrajną Turnię. Szczególnie interesował się Giewontem. Tę symboliczną dla Zakopanego górę schodził wzdłuż i wszerz, dokładnie opisał dwanaście wiodących na nią dróg i ich różnych wariantów.

Jako gorący zwolennik narciarstwa wiele tatrzańskich szczytów zdobył na deskach. Dbał o popularyzację narciarstwa. Widział w nim przyszłość Zakopanego. Pełnił funkcję sekretarza w powstałym 28 lutego 1907 roku Zakopiańskim Oddziale Narciarzy Towarzystwa Tatrzańskiego. Był instruktorem na pierwszym kursie narciarskim.
Napisał Podręcznik narciarstwa według alpejskiej szkoły jazdy. W 1913 roku opublikował pierwszy polski przewodnik zimowy po Tatrach: Przewodnik po terenach narciarskich Zakopanego i Tatr Polskich, do którego dołączył mapę, na której zaznaczone były trasy narciarskie i stale trasy przebiegu lawin.

Zaruski jako jeden z pierwszych, badał i opisał zjawisko lawin śnieżnych w Tatrach. Był gorącym orędownikiem powołania Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. W działaniach wspierał go Mieczysław Karłowicz, który zginął pod lawiną 9 lutego 1909 roku. Akcja propagująca Pogotowie prowadzona była na łamach czasopisma „Zakopane”. Przez cały 1908 rok Zaruski publikował artykuły i apele o poparcie idei Pogotowia. Śmierć Karłowicza stała się bezpośrednim powodem utworzenia Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego. Powstało ono 29 października 1909 roku. We władzach znaleźli się: dr Kazimierz Dłuski, który pełnił funkcję prezesa. Zaruskiego mianowano Naczelnikiem Straży Ratunkowej. Jego zastępcą został przewodnik tatrzański Klemens „Klimek” Bachleda. Godłem TOPR został niebieski krzyż na białym polu. Zaruski opracował rotę ślubowania ratownika TOPR i założył Księgę ślubowań, gdzie jako pierwszy złożył podpis. Opracował regulamin służbowy i system porozumiewania się w górach (tatrzański telegraf wzrokowy).

Na początku działalności Pogotowia miało miejsce wydarzenie, które położyło się cieniem na jego historii. W wyprawie ratunkowej w sierpniu 1910 roku zginął bliski współpracownik i zastępca Zaruskiego – Klimek Bachleda. Oskarżony o niedopełnienie obowiązków Zaruski poprosił o powołanie komisji, która oczyściła go z zarzutów.

Wśród zainteresowań Zaruskiego znalazła się także speleologia. Był odkrywcą kilku jaskiń tatrzańskich i jako pierwszy używał sprzętu wspinaczkowego w eksploracji jaskiń. Udzielał się w lokalnej prasie, był redaktorem czasopisma „Zakopane”, w którym pisał teksty o tematyce sportowej i propagującej zdrowy styl życia.

Natura społecznika sprawiła, iż Zaruski zaangażował się w organizowanie obchodów 40-lecia Towarzystwa Tatrzańskiego. Nadzorował prace nad schroniskiem na Hali Gąsienicowej i nad Morskim Okiem. Wspierał ochronę przyrody tatrzańskiej, organizował straż pożarną, również z jego inicjatywy powstały na dworcu przebieralnie dla turystów. Należał do większości organizacji działających w Zakopanem: Sekcji Przyjaciół Zakopanego, Sekcji Ludoznawczej, Sekcji Przyrodniczej TT, w Towarzystwie Przyjaciół Muzeum Tatrzańskiego.

Na szlaku Niepodległości 

Mariusz Zaruski był członkiem polskich tajnych organizacji, w tym Związku Walki Czynnej. 5 sierpnia 1914 roku wyruszył na czele zakopiańskiej kompanii piechoty w kierunku Kielc. Oddział miał się tam spotkać z pozostałymi jednostkami strzeleckimi Piłsudskiego. Następnym etapem wojskowej drogi Zaruskiego był 1. Pułk Ułanów Władysława Beliny-Prażmowskiego. Został nawetł komendantem Szkoły Narciarskiej Polskich Legionów. W 1915 roku na skutek nieporozumień z kadrą oficerską Zaruski powrócił do 1. Pułku Ułanów. Objął dowództwo szwadronu, z którym uczestniczył niemal we wszystkich walkach oddziału. 21 lipca 1917 na krótko przejął dowództwo pułku. Aresztowany w trakcie kryzysu przysięgowego, odsiedział dwa miesiące w przemyskim więzieniu i wrócił do Zakopanego. Józef Piłsudski mianował go komendantem POW w obwodzie nowotarskim.

Po powrocie do Zakopanego Zaruski był uczestnikiem wiecu założycielskiego Zakopiańskiej Organizacji Narodowej, która 1 listopada 1918 roku proklamowała powstanie Rzeczpospolitej Zakopiańskiej. Na Podhalu to samozwańcze państewko istniało przez dwa tygodnie, po czym Polska Komisja Likwidacyjna podporządkowała je odrodzonej Rzeczpospolitej. Zaruski wraz ze swą góralską kompanią wyzwolił polskie wsie na Spiszu i Orawie, za co gen. Edward Rydz-Śmigły awansował go do stopnia majora. 
Od 19 lutego 1919 roku Zaruski był dowódcą 11. Pułku Ułanów, z którym brał udział w walkach o Wilno. W 1923 roku Zaruski został Adiutantem Prezydenta RP. Do jego obowiązków należało: informowanie o nastrojach panujących w wojsku; o pracach podejmowanych przez Ministerstwo Spraw Wojskowych, referowanie wniosków o ułaskawienie w sprawach karnych sądów wojskowych oraz dowództwo szwadronem i kompanią przyboczną.

W tym czasie Zaruscy zamieszkali w Warszawie. Tuż przed zamachem majowym Zaruski, już w stopniu generała brygady, przeszedł w stan spoczynku. Przez cały czas służby wojskowej Zaruski był wielokrotnie odznaczany m.in. orderem Virtuti Militari V klasy, pięciokrotnie Krzyżem Walecznych i Krzyżem Niepodległości. 

Służba Ojczyźnie

Nigdy nie zapominał o swojej drugiej wielkiej pasji - żeglarstwie. W roku 1924 współzałożył Yacht-Klub Polska i był jego pierwszym komandorem. Od 1927 roku był sekretarzem generalnym Komitetu Floty Narodowej, który miał zająć się organizacją i koordynacją przedsięwzięć mających na celu zbudowanie polskiej floty. To było wyzwanie idealne dla Zaruskiego – rozpoczął serię spotkań z dygnitarzami państwowymi i ruszył w kraj. Organizował wykłady i pokazy slajdów. Docierał do najdalszych miejscowości. Organizował wystawy, rozdawał gadżety. Zachęcał Polaków do wpłacania 1 złotówki na rzecz Komitetu. Ogromna akcja zaczęła dość szybko przynosić rezultaty. Już 13 lipca 1930 roku w Gdyni poświęcono „Dar Pomorza” - fregatę zakupioną ze składek pomorskich oddziałów KFN. 

Od 1930 roku Zaruski kierował też polską Ligą Morską i Kolonialną - powstałą z przekształcenia Ligi Morskiej i Rzecznej. W ramach tej organizacji społecznej (działała do 1939 roku) prowadzono m.in. zbiórki pieniędzy na Fundusz Obrony Morskiej, z którego zbudowano okręt podwodny ORP Orzeł.
W związku z nasilającym się kryzysem gospodarczym idea budowy silnej floty straciła poparcie i 10 marca 1932 roku uchwałą Sejmu rozwiązano Komitet Floty Narodowej. Zawiedziony Zaruski powrócił do domu i zajął się pisaniem poradników żeglarskich, opowiadań marynistycznych i felietonów do gazet krajowych.


„Szkoła Zaruskiego”

Oddzielną kartę w karierze Zaruskiego stanowi szkolenie młodych kadr. Od 1929 roku był kierownikiem wyszkolenia żeglarskiego w Państwowym Urzędzie Wychowania Fizycznego i Przysposobienia Wojskowego. Wówczas został kierownikiem i głównym instruktorem ośrodka szkoleniowego w Jastarni. Pełnił tę funkcję przez trzy letnie sezony. Przez „Szkołę Zaruskiego” przeszła ogromna liczba młodych chłopców i dziewcząt – żeglarzy, studentów, harcerzy. Dwa lata później Zaruski został prezesem Polskiego Związku Żeglarskiego.

Z kolejną rolą Mariusza Zaruskiego wiąże się rozwój harcerstwa wodnego w Polsce po I wojnie światowej. Po odzyskaniu niepodległości w Wejherowie utworzono ośrodek szkolenia harcerzy wodnych. W roku 1930 roku istniało już 26 drużyn wodniackich, skupiających 830 harcerzy. Rok później utworzono w Komendzie Głównej ZHP Kierownictwo Harcerskich Drużyn Żeglarskich, którym kierował harcmistrz Witold Bublewski. Harcerki i harcerze byli uczestnikami kursów organizowanych przez Zaruskiego.

W 1934 roku harcerze zakupili statek, który nazwano „Zawisza Czarny”. Brakowało im tylko kapitana. Poszukiwali człowieka doświadczonego i potrafiącego pracować z młodzieżą. Taką osobą był Mariusz Zaruski, który stanowisko kapitana jachtu Głównej Kwatery Harcerzy ZHP objął 3 maja 1935 roku. Pierwszy rejs „Zawiszy” pod dowództwem generała rozpoczął się 29 czerwca 1935 roku, a zakończył się 13 sierpnia. Do sierpnia 1939 roku „Zawisza Czarny” wypłynął w 26 rejsów.

Stosunki między kapitanem a harcerską załogą były bardzo dobre. Generał prowadził swoją pracę zgodnie z ideą skautową. Szanował harcerzy i cieszył się wśród nich autorytetem.
Wybuch II wojny światowej nie pozwolił na kolejny rejs „Zawiszy Czarnego”. Ze względu na podeszły wiek Zaruski nie został przyjęty do wojska. Udał się na Wołyń, a potem do Lwowa, gdzie ukrywał się, po zajęciu miasta przez Rosjan.

W grudniu 1939 roku został aresztowany, a w marcu przewieziono go do Chersonia, gdzie umarł 8 kwietnia 1941 roku.
W roku 1997 roku z inicjatywy ZHP prochy generała przeniesiono do Zakopanego i złożono na cmentarzu na Pęksowym Brzysku.

Zainteresowanych życiem tego wspaniałego człowieka zachęcam do przeczytania książek: 

Henryk Stępień, Mariusz Zaruski. Opowieść biograficzna, Warszawa 1997.
Maciej Pinkwart, Zakopiańskim szlakiem Mariusza Zaruskiego, Warszawa-Kraków 1983

źródło: http://www.polskieradio.pl/39/247/Artykul/168782,Mariusz-Zaruski-pionier-nie-tylko-polskiego-zeglarstwa
Darmowe strony www dla każdego